Sługa Boży o. Jacek Misiuta – Męczennik

 

„Przez Twoich męczenników, którzy przelaną krwią potwierdzili swoje wyznanie wiary, daj abyśmy zawsze zachowali nienaruszona wiarę”. (Liturgia Godzin, t. IV, s.1504)

 

„W roku 2005 Wikariusz Generalny Dominikanów dla Rosji i Ukrainy zwrócił się do J E Księdza Kardynała Mariana Jaworskiego z prośbą o rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego męczenników z Czortkowa. Konferencja Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy w czasie obrad 8 listopada 2005 roku jednogłośnie wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu. Kongregacja ds. świętych w dniu 10 czerwca 2006r. pozwoliła na rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego ojca Justyna Spyrlaka oraz siedmiu współbraci z Zakonu OO. Dominikanów zamordowanych w 1941r.” (Komunikat Kurii Archidiecezjalnej we Lwowie).

Istotnie, w sobotę 18 listopada Ksiądz Kardynał Marian Jaworski przewodniczył Mszy świętej w katedrze lwowskiej na rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego. Po Mszy świętej został powołany i zaprzysiężony Trybunał Diecezjalny dla zbadania sprawy, jak mocno podkreślano, męczeństwa za wiarę ośmiu Dominikanów z Czortkowa. Ksiądz Kardynał w swoim przemówieniu zaznaczył, żę materialnym dowodem tej nienawiści do wiary jest przestrzelony obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Uroczystościom towarzyszyła ekspozycja przywiezionych z Czortkowa obrazu męczenników i przestrzelonego obrazu Matki Bożej. Do grona ośmiu męczenników należał O. Jacek Misiuta proboszcz Parafii w Czortkowie.

O. Jacek Stanisław Misiuta urodził się 17 sierpnia 1909r. w Dutrowie, aktualnie Parafia Rzymskokatolicka w Żulicach p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego. Matka Wiktoria Zborowska po pierwszym mężu Pikuła, mając dwoje dzieci wkrótce owdowiała. Wyszła więc ponownie za mąż za Michała Misiutę rodem z Tuczap. Dom rodzinny znajdował się w części Dutrowa zwanej dziś Kryniczką. Ludzie często mówili Święta Kryniczka. W tym miejscu mieszka aktualnie również rodzina Pikułów, wywodząca się z tego samego pnia rodzinnego. „Dom rodzinny cechowała zwyczajna, pospolita pobożność, jedynie Jacek był inny, rozmodlony, lubił klękać przed obrazem matki Bożej  /…/ był grzeczny, posłuszny, wrażliwy na krzywdę, choć w domu rodzinnym nie powodziło się zawsze dobrze, wszak do wyżywienia i wychowania było pięcioro dzieci”. (ks. W. Malinowski, maszynopis).

Dutrów był dość dużą wsią i dysponował własna czteroklasową szkołą. Budynek był drewniany i znajdował się w głębokim jarze, nad małym strumykiem. Było to jakby serce całej wsi. Powyżej na pagórku wznosiła się mała drewniana świątynia unicka z cmentarzem. W latach dzieciństwa Jacka była cerkwią prawosławną jako, że była to Carska Gubernia. Po ukończeniu nauki w miejscowej szkole i po zdaniu wstępnego egzaminu, Jacek kontynuuje swoją naukę w Państwowym Gimnazjum w Żółkwi od września 1921r. dwa ostatnie lata gimnazjalne mieszka w internacie OO. Dominikanów, gdzie prefektem był O. Justyn Spyrlak. Może ta właśnie znajomość zadecydowała o zrodzeniu się powołania zakonnego. Po ukończeniu gimnazjum wstępuje do nowicjatu OO. Dominikanów w Krakowie, dokąd przybył 13 lipca 1925r. Już w następnym miesiącu w dniu Wniebowzięcia N.M.P. u grobu św. Jacka przyjmuje habit zakonny z rąk prowincjała O. Augustyna Peczka. Po rocznym pobycie w zakonie składa pierwsze śluby zakonne na ręce przeora O. Tomczaka. Po zdaniu egzaminu dojrzałości, jako eksternista W Państwowym Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Krakowie, udaje się na studia filozofii i teologii do Lwowa. Tu związał się na zawsze z Zakonem  składając śluby wieczyste w dniu 17 lipca 1930r. przed Wikariuszem Prowincji O. Antoninem Górnisiewiczem. W latach seminaryjnych cieszy się zaufaniem przełożonych i szacunkiem współbraci. Świadczy o tym fakt, żę przez pewien czas jest dziekanem kleryków i redaktorem. Sakrament kapłaństwa przyjmuje w dniu 26 listopada 1933r. z rąk nowokonsekrowanego ks. Biskupa Eugeniusza Baziaka w kaplicy lwowskiego seminarium.

 Swoją Mszę Świętą Prymicyjną odprawia w rodzinnej parafii w Nabrożu w Święto Niepokalanego Poczęcia N.M.P. 8 grudnia 1933r. po krótkim pobycie rodzinnych stronach, na początku 1934r. zostaje skierowany przez władze zakonne do pracy w Czortkowie. Pełni tam funkcję katechety w Żeńskiej Szkole Powszechnej. Lubiany przez dzieci i szanowany przez rodziców z zamiłowaniem prowadzi Żywy Różaniec i Krucjatę Eucharystyczną. Najbardziej jednak zasłynął jako katecheta dzieci. „Umiał sobie zdobyć serduszka dzieci i pozostał na zawsze niezastąpiony w ich pamięci”. Dlatego „dziatwa otaczała go na przechadzkach    i przychodziła do zakrystii, by rozmawiać ze swoim księdzem”. „Wszyscy przychodzili chętnie by uczestniczyć w katechizacji (…). Nie domagał na gardło, więc nie miał silnej wymowy, ale mówią ludzie, że sam jego wygląd i kilka słów wystarczało za najlepsze kazanie”. Jako proboszcz „krzewił szczególnie kult Matki Bożej Czortkowskiej i w tym celu urządził uroczyste Triduum z naukami przed Uroczystością Matki Bożej Zielnej w roku 1940, oddając parafię pod Jej szczególną opiekę, oraz ślubując Jej dozgonną wierność. Sam ułożył Rotę tej przysięgi. Zachęcał wiernych „by jedni drugim pomagali, aby dzielili się ostatkiem, bo takim Bóg w dwójnasób oddaje. Często na ręce siostry przełożonej składał dość znaczne sumy pieniężne, by mogła dopomagać ubogim”. Ks. Boczar w kazaniu pogrzebowym nazwał Ojca Jacka „czcicielem Matki Bożej Różańcowej, której szczególnej opiece powierzył parafię, oraz szczególnym miłośnikiem dzieci, których serca tak pozyskał, a u starszych zaskarbił sobie miłość i szacunek przez udzielanie rad i pomocy”.

 Przełożeni doceniając jego zdolności wychowawcze mianują go prefektem internatu w Żółkwi. I tak w 1937r. powraca do miasta swojej młodości. Trwało to jednak krótko bo w 1938r. zakład wychowawczy wraz z prefektem zostaje przeniesiony do Lwowa. W tym okresie powracają zamiłowania dziennikarskie i O. Jacek wydaje czasopismo dla młodzieży „Nasze boisko”. Pobyt we Lwowie również okazał się krótki. W następnym rokun wskutek zawieruchy wojennej otrzymuje nominacje na proboszcza do osieroconej parafii w Czortkowie. Tu ponownie spotyka swojego mistrza z lat szkolnych O. Justyna Spyrlaka, który jest przeorem tamtejszego konwentu. Bóg połączył wychowawcę i wychowanka już na zawsze. Żyć i pracować pod okupacją sowiecką było bardzo trudno. Sowieci zionęli nienawiścią do Boga, Kościoła, duchowieństwa a zwłaszcza Polaków. Poranek Święta Nawiedzenia N.M.P. środa 2 lipca 1941r. okazał się bardzo bolesny dla wiernych czortkowskiej parafii. Do wiernych zgromadzonych przed zamkniętą świątynią dotarła wiadomość, że Ojcowie leżą pomordowani na grobli na Berdzie nad Seredem.  

 

O. Jacek Stanisław Misiuta mając 32 lata, 15 lat profesji zakonnej i 8 lat  kapłaństwa złożył swoje młode życie na ołtarzu Kościoła i Ojczyzny jako męczennik za wiarę. Miejmy nadzieję, że proces beatyfikacyjny będzie postępował sprawnie. O rychłą beatyfikację modlą się wierni parafii Żulice.

 

Zegar
Dzisiaj jest

piątek,
28 kwietnia 2017

(118. dzień roku)

Święta

Piątek, II Tydzień Wielkanocny Rok A, I Dzień powszedni

Sonda



Licznik
Liczba wyświetleń strony:
2468
Statystyki

stat4u